|

Tylko zostań ze mną.. Zawsze kochaj mnie.. Pokonamy ciemność odnajdziemy dzień...

Dzień: 01.12.2004 || Godzina: 14:56 | Link | Komentuję! (10)
Moje imieninki... :) @-`,-`,--


Optymistyczna notka... :)

Tak więc, dzisiaj dzień minął mi wspaniale... A dlaczego? A poprostu chyba dzisiaj mam szczęście... Dostałam 5 z fizyki, co jest nielada wyczynem... Lekcje minęły dość szybko... Nie nudziłam się, tak więc jestem zadowolona... Przez moją koleżankę, został wymyślony nowy instrument wiolina, i miałyśmy ubaw przez reszte dnia...
<---- bosz... pisze jak typowy blogowicz

Dzisiaj został poruszony temat przyszłości, oraz "szkoły po szkole"... Rozmawialiśmy z dziewczynami, o tym, co będziemy robić po Liceum... Wyszło na to iż, idziemy na medycyne, a później robimy specjalizacle patomorfologie... Przynajmniej nie uśmierce człowieka, gdyż już bedzie martwy... :D:D Nie no niemiły żart...

Co w moim serduszku? A nic... Osona, na której mi zależało, ma mnie w dupie, tak więc ja żyję dalej, i nie będe sie poddawać...


Lubiła tańczyć, pełna radości tak..> Ciągle goniła wiatr...

typowa notka, typowego blogowicza



---


Dzień: 05.12.2004 || Godzina: 12:10 | Link | Komentuję! (4)
"...Żeby coś się zdarzyło...
...Żeby mogło się zdarzyć...
...I zjawiła się miłość...
...Trzeba marzyć!!!..."


Cytat zadedykowany Tobie... Łukasz...

---


Dzień: 05.12.2004 || Godzina: 21:40 | Link | Komentuję! (9)
Internet, jest to w 100% oderwanie się od swiata rzeczywistego... Tutaj zapominamy o smutkach, gniewie, o problemach jakie dręczą nac całym dniem... Tu znajdujemy znajomych, przyjaciół, osoby dla których wchodzimy tu każdego dnia... CZasem znajdujemy kogoś waznego, kogoś, o kim myślimy całym dniem, kogoś kto bardzo głęboko w nas siedzi, i kto sprawia, że jest nam lepiej...
Kochamy tą osobę na swój własny sposób, mimo iż wiemy, że szanse na spotkanie są nikłe... Wiele oddalibyśmy za chwilke bliskości z tą osobą... Za jeden drobny gest... Za jedno słowo wypowiedziane na real...
Echh... Wsród miliona, miliardów osób, bardzo trudno znaleść tą jedną, tą właściwą... Ale kiedy już nam się uda, staramy się poswiecać tej osobie każdą chwilke, każda minute, każdą sekunde... Chcemy w jakiś sposób zbliżyć się do niej... Chcemy ją czuć, całą sobą, całą duszą, całym ciałem... Niby dziwne? A jak wiele osób to doświadczyło? Bardzo wiele... Internetowa miłość? Niby bzdura, ale jak inaczej okreslić uczucia w nas zawarte? Nie wiemy... Niby znajdujemy ideał, ale nie wiemy co kryje się za okienkiem monitora...

Co zatem idzie za tym codziennym, przesiadywaniem na necie? W moim przypadku straszne problemy i awantury w domu... CZasem tak bardzo mi źle, ale nawet nie potrafię opisać, jak bardzo potrzebuję wtedy osoby mi bliskiej, osoby właśnie zza tego monitora...
Obecnie mam awanture o wszystko... Musze spełniać jakieś jebane ambicje starszych... "Uczysz się dla siebie nie dla nas", ale cały czas muszę robić coś wbrew sobie... Chodzę uśmiechnięta kiedy me serce rozrywa ból... Śmieje się, aby inni nie widzieli, że z mych oczu nie lecą już łzy, a cała chęć życia... Zastanawiam się co ja robię nie tak? Dlaczego nigdy nie usłysze pozytywnych słów od bliskich? Dlaczego prawie nieznana mi osoba osładza mi zycie, i wypowiada tyle miłych słów, ilu ja nawet w ciągu całego życia nie usłyszałam...
Dlaczego kiedy już jest dobrze, otrzymuje kolejny cios...
Dlaczego nie mam osoby, którą pokocham całą sobą, i całym sercem...
Czy ja jestem na tym świecie potrzebna?
Czy jest chociaż jedna osoba, która żyje bo ja żyje?
Ile osób oddałoby za mnie życie?
Ile osób w moim, życiu powiedziało, że mnie kocha?
Ile osób powiedziało mi to w twarz...
Czymże jest życie bez miłośći?
Po co ja jestem na tym świecie? Po co zagłębiam się w to bagno zwane życiem...
Jaką mam misje do wypełnienia?
Dlaczego nie ma dnia bez wylania łez?
Dlaczego moje zycie stawia mi same kłody pod nogi...
Dla kogo będe znaczyła wszystko, dla kogo bede się smiała, kto będzie mnie kochał, całą duszą, całym ciałem... Kto będzie ze mna na dobre i złe dni?
Nie ma...
Nic juz nie ma...
Może nic nie być...
Dni są policzone...
A ja już mam dość... Dość...
Kiedyś żyłam marzeniami... A teraz nie mam marzeń... Nie mam...


---


Dzień: 10.12.2004 || Godzina: 21:57 | Link | Komentuję! (4)
"...Im więcej razy na dzień jesteś znieważony...
Im śmieszniejsze na Ciebie wkładają korony...
Im więcej żalu, drwiny, gniewu, oskarżenia...
Bo słowo Twoje z miejsca nie ruszy kamienia...
Tym bardziej pewną mogę być tego jednego...
Że Ty jesteś, zaiste, Alfą i Omegą..."



---


Dzień: 12.12.2004 || Godzina: 15:31 | Link | Komentuję! (3)
ZLOT

I w końcu stało się... 11 grudnia o godzinie 17 w Gliwicach zaczęła się fantastczna zabawa. Odbył się Było mnóstwo wspaniałych ludzi, wspaniała muzyka, zabawa... Mnóstwo śmiechu... Można było spotkać się z ludźmi bardzo dla nas ważnymi, ludźmi, których znaliśmy tylko zza monitora... Mogliśmy chociaż przez chwile zapomnieć o troskach życia codziennego, mogliśmy gadać o wszystkim, i o niczym, buzie nam sie nie zamykały... (co w moim przypadku przyczyniło się do wielkiej chrypki ale było warto:x)...
Zlocik był naprawde, NAPRAWDE udany... Skończył się rano... :) Było cudownie...
Dziekuje wszystkim za miłą zabawe...
***
Szkoda tylko, że z ust mojej przyjaciółki padły słowa, które znowu sprawiły mi przykrość... Echh... "Słowa ranią bardziej od czynów..."
W tym przypadQ tak było... echh..:(

---


Dzień: 13.12.2004 || Godzina: 22:22 | Link | Komentuję! (5)
AAaa... I cio tu siem porobiło!! Wszystko powoli się układa, jest cudownie, pięknie wspaniale... Ja ostatnio chodzę rozkojarzona, problemy dnia codziennego zostawiam daleko za sobą... Zlocik bardzo pozytywnie na mnie wpłynął... Poprostu muszę napisać tak szczerze, z głębi mojego serduszka Czuje się naprawde szczęśliwa... Nie wiem co jest tego powodem, poprostu niedawno znów czułam na sobie jakiś ciężar... A teraz jest wspaniale... Mam ochote zrobić coś szalonego, mam ochote poznawać nowych ludzi... :):) Na zlocie zostawiłam cały mój żal, całą moją gorycz i całą moją złość... :) Jestem taka, taka, taka lekka...
I wiem jedno... :) Już jestem pewna, że znów moge się zakochać... Zapomniałam o tym jak bolało mnie serduszko, teraz chcę się zakochać... Chcę błądzić głową w chmurach, chce czuć się kochana, i chcę całe moje uczucia przelać na jakąś osobe... Tylko musze najpierw ją znaleść... :):) Jestem szczęśliwa...

Teraz to tylko musze pozmieniać kilka spraw w moim życiu, a później... Później żyć w pełni, otaczaczając się łańcuszkiem kochanych ludzików... :):)


---


Dzień: 14.12.2004 || Godzina: 16:59 | Link | Komentuję! (4)
Jakaś chora atmosfera panuje na tym necie... Albo to przez fakt iż zima, na niektórych wpływa tak negatywnie...
Nie będe pisała, że takie sytuacje szarpią moje nerwy, i powodują, że mam ochote skończyć z całym tym netem...
Zyłam sobie przed monitorkiem, niecały rok, nikomu nie przeszkadzałam, trzymałam się z boku, a teraz zaczyna sie sajgon...
Nie będe opisywała tej sytuacji, bo nie jest tego warta... Nie jest warta moich nerwów, a osoba odpowiedzialna za nią, poniesie konsekwencje...

Dzisiaj w szkole nie byłam, a to z powodu faktu, iż grałam w przedstawieniu (rolę diabełka), przedstawienie dotyczyło Aids... Wyszło nam nawet bardzo fajnie:) Tuż przed samym występem rozmawiałyśmy sobie o sexie :x:x i to naprawde rozluxnia i pomaga... Musze częściej tak odreagowywać hehehe...

Nio więc, zima niby jest, a śniegu nie widać... BuUu... Ja chce ulepić bałwanka i porzucać się śnieżkami... Jejuś, mrozem niech podmucha troszke... Takie fajne rumieńce powstają na buźce... Na oknach malowane są śliczne obrazki... UmMM...
Ja się chce zakochać... AaAaAa... Cały romantyzm we mnie zawarty budzi się do życia, ale dlaczego akurat tą zimą? Heh... Nie wiem...

---


Dzień: 17.12.2004 || Godzina: 18:08 | Link | Komentuję! (9)
Natchnęło mnie na notke... Co ostatnio dość rzadko się zdarza... Poprostu czasem świat sam stawia, i podaje nam tematy do dyskucji... Tak jak teraz...

Jak się robi dzieci? Niby tak banalne pytanie, a ludzie nie znają na nie odpowiedzi... Tak moi drodzy, aby stworzyć maluszka potrzeba dwuch osób, a nie jednej... O czym w większości przypadkach się zapomina... Poraz kolejny spotkałam sie z tym, iż winą za "zrobienie dziecka" obarcza się jedynie faceta...
Przecież dziewczyny są tak samo winne jak oni.... Dlaczego wszyscy o tym zapominają? "Bo się nie zabezpieczył", przecież laska także mogła się zabezpieczyć? Dlaczego tlko faceci mają brać odpowiedzialność za to "co powstało" po zbliżeniu... Echh... Niech ludzie czasem pomyślą zanim coś powiedzą, bo ja już naprawde nie mam słów... Rodzice mają pretensje do chłopaka "bo zrobił dziecko" a laska jest święta? No nie...

Kolejnym tematem jaki chcę poruszyć są ludzie... Ludzie pod każdym tego słowa znaczeniem... Jest kilka spraw na ziemi co bulwersują mnie na tyle, że osobom, które to dotyczy mogłabym napluć w twarz...
Pedofilia, zoofilia, nekrofilia są jedynymi cechami, bądź też zboczeniami, których do końca życia nie strawie... Jak dorośli mogą wykorzystywać sexualnie zwierzęta, dzieci a w najgorszym wypadku osoby zmarłe!!! AAAAAA!!! Poprostu brak mi słów... Takich ludzi zabiłąbym gołymi rękami, i wsadziła do komory gazowej... Poprostu aż mną telepie, kiedy słysze o kolejnym wykorzystanym przez dorosłego dziecku, o zdjęciach pornograficznych z udziałem zwierząt, a jak już czytam o sexie z człowiekiem który nie ŻYJE rzuca mną jak w adaku padaczki... Nic tylko zajebać!!!

Rasizm i brak tolerancji w obecnych czasach jest tak widoczny, że nie trzeba szukać tego gdzieś dalej... Denerwuje mnie, że ludzie "biali" (ze wzgledu chyba na fakt iż jest nas więcej), wyśmiewają sie, potępiają, obrażają, obgadują, biją, zabijają osoby innej rasy... Inny kolor skóry oznacza w naszych czasach wybite zęby, bądz kalectwo, a inne wyznanie, oznacza plucie w twarz, obrażanie, wyzwiska itp... (przenosnia)
Ludzie zastanówmy się czasem jak my byśmy się czuli w takiej sytuacji...

Ok... Natchnienie się skończyło więc może teraz z innej beczki...
Wczoraj zostałąm zaproszona na studniówke... Oczywiście przyjęłam zaproszenie, chociaż myślałam, że mama będzie robiła jakieś problemy, w końcu ma ona się odbyć 9 stycznia... Myślałam, że powie, iż nie da mi kasy na ubranie, i za późno sie dowiedziałąm... A ona tylko powiedziała że "super". Dzisiaj zaczęłam poszukiwanie kreacji...
Chciałam wypożyczyć sukienke... Koszt wynosi od 860zł w zwyż... Czaicie? CZas nieokreślony... Ale jak drogo... Zapewne się koszt zwróci...
Uszycie bądz kupienie nowej, wynosi 900zł co niestety też nie jest korzystne, bo moge albo przytyć albo schudnąć i nie założe sukni za rok...
Tak więc... Kupuje wszystko osobno wyjdzie to jakieś 370zł... :D:D:D No nic, mam nadzieje, że zabawa będzie tego warta... Ale... NIE UMIEM TAŃCZYĆ POLONEZA!!! heheh... Cały czas go słucham, a rodzice sie nabijają, że melodii się ucze na pamięć... Echh... Denerwuje sie... A może jednak ON zmieni zdanie? Nie wiem już...

Łukasz, dzięki Tobie żyje, dzieki Tobie się smieje... :*:*
Wojtuś jesteś kochany złośniQ :*:*
Maciuś czekoladko :*:*

:D:D:D


---


Dzień: 22.12.2004 || Godzina: 22:06 | Link | Komentuję! (5)
Ochh... Moje życie gwałtownie się zmienia... Kiedy myślę, że jest bardzo źle, nagle wszystko nabiera kolorowych barw... Jest pięknie...
Naet nie przypuszczałam iż niedaleko mnie mieszka tak wyjątkowa osóbka, tak wyjątkowy chłopak... Ojej... Od dawna przy nikim nie było mi tak dobrze, miło, sympatycznie... On wypełnia każdy fragment mojej duszy... O nim myślę, kiedy nic innego nie przychodzi mi do główki... On jest taki...taki...taki wyjątkowy...
Zauroczenie? Może... A może coś więcej?"...;)

---


Dzień: 24.12.2004 || Godzina: 11:57 | Link | Komentuję! (12)
Kilka mało znaczących zdań z mojego obecnego stanu:
Pije jogurt z papierowego kubka, i zastanawiam się jak ubrać w zdania, to co pragnę przekazać...
UmMm... Świeta... Święta... Jeszcze niedawno mogłam powiedzieć, że ich nieznosze... Ale teraz? Teraz wszystko wydaje się lepsze, piękniejsze... UmMm... te cudowne uczucie, szczęścia, wypełniające mnie po brzegi... Te motylki latające w moim brzuszku, tak gwałtownie jakby chciały się z niego wydostać... Zakochana? Zauroczona? Nie ma swłowa aby opisać, stan w jakim się znajduje... Jestem szczęśliwa, ale się boje... Boje się tego, że wszystko może pęknąć jak bańka mydlana... Ochh... Jest tak dobrze... Wręcz wspaniale... UmMm... Oby tak było jak najdłużej...

"...I will love you... Baby... Always..."


---


Dzień: 26.12.2004 || Godzina: 00:23 | Link | Komentuję! (4)
Zakochałam się... :)


---


Dzień: 26.12.2004 || Godzina: 13:20 | Link | Komentuję! (13)
Coraz częściej zastanawiam się, co takiegp zrobiłam w życiu, iż spotyka mnie takie szczęście...
Jeszcze niedawno pogrążona w smutku, bez chęci do życia...
A dzisiaj? Dzisiaj, gdy wracam wspomnieniami do tamtych dni, aż wierzyć mi się nie chce, iż takie mysli przechodziły mi przez głowe... Czytając moje wcześniejsze notki, myślałam o tym, że nie chciałabym wrócić ani na chwilke, do uczuć jakie władały moim umysłem, i ciałem... Byłam wykończona psychicznie, i jedyną rzeczą jaka sprawiała mi przyjemnośc, i odrywała mnie od świata rzeczywistego był sen... Tylko wtedy na chwilke, zapominałam o tym co się dzieje wokół... Oderwaniem był także internet... To tu wraz z moimi internetowymi "przyjaciółmi" walczyłam o być albo nie być i to tu walczyłam o powrót ze stanu w jakim się znajdowałam...
A teraz? Teraz jest wspaniale... Aż brak słów aby to określić... Mam przy sobie wspaniałą osóbke... Która znaczy dla mnie więcej, niż przypuszcza... Maciuś :*:*:* Dzieki Tobie znów się śmieje :) Znów czuje się wyjątkowa... Echh... Dziękuje... :*:*:*



---


Dzień: 30.12.2004 || Godzina: 21:50 | Link | Komentuję! (4)
Jestem bardzo szczęśliwa... :) Wszystkie dni wypełnia mi Maciuś najważniejsza osóbka w moim życiu, która osładza moje dni jak tylko może... Jestem szczęśliwa... Bardzo... Ochh...

A pozatym...
Z mamą nadal się kłóce... Z tatą mniej... Kolejna zaliczona sprzeczka z dziadkami... Wyszło na to że po raz kolejny:
1. wpadne
2. nie skończe szkoły
3. wpadne
4. nie moge sie spotykać z Maćkiem...
5. wpadne
Heh... Mam mądrych dziadków, nie ma co... :) Mama wyśmiała całą rodzine... A ja obiecałam sobie, że odwiedzinki u babci nie bedą za częste... :) Znów troszeczke przerwy...

Jestem zakochana... UmMm...


---



Księga gości
[Księga gości]

Napisz do mnie
Wyślij wiadomość

Linki
Danuś
Maciek
mademoiselle-butterfly


Archiwum
2008
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj