|

Tylko zostań ze mną.. Zawsze kochaj mnie.. Pokonamy ciemność odnajdziemy dzień...

Dzień: 01.09.2004 || Godzina: 12:16 | Link | Komentuję! (13)
No więc... Jedynym plusem "braku" netu jest fakt, iż łaskawie pozwolono mi pisać notki... Przynajmniej nie zapomnę jak się pisze na klawiaturze...

Początek roQ, a właściwie już sam początek dnia zpowiadał się pechowo... Mój tata miał zawieść mnie do szkoły, ale jak na złość samochód nie chciał ruszyć... Cała wkurzona poszłam na przystanek na autobus... Dojechałyśmy do szkoły, i spotkałam kochane osóbki... :):):) Popsułyśmy humor pani, i mogliśmy rozejść się do domów... Nie wspomnę o tym iż Dana strzeliła orła... Buehehehehehehehe.... :D:D:D:D:D No ładnie, jej białe spodnie "świeciły" zielenią... U la la...

"Ci co mnie znają wiedzą jaka jestem, a ja nie będe niczego, nikomu, i nigdy udowadniać... Dlaczego? Bo jestem sobą i tak zostanie..."

Co do ostatnich notek, a włsciwie komentarzy... Jestem zaskoczona, rozżalona i jest mi przykro... Dlaczego? A dlatego, iż tak bliska mi osoba chyba we mnie zwątpiła (tak Ty P@kuś)... Nie będe się tłumaczyć, ani prosić o zrozumienie, ponieważ ja nic nie zrobiłąm... Każdy interpretuje wszystko inaczej, a jeżęli uważacie że to co pisze jest zakłamane, to co mam zrobić? Pisać kłamstwa i wtedy w to bedziecie wierzyć? Bezsens... Jeżeli chcecie usune tego bloga, albo poprostu go przeniose... Może tam moje życie nie bedzie brane za jedno wielkie kłamstwo...
Jestem szczera, staram się otwarcie pisać o swoich uczuciach, ale widzę że nie każdemu to pasuje... Nienawidze kiedy jestem posądzana o coś, o czym dopiero się dowiedziałam (cóż za zaszczyt ) nienawidzę tego, iż jeżeli ktoś mnie nie zna, stara się na siłe wymusić,i przekazać swoje, jakże mylne racje... Nie będe pisała o tej osobie, bo już jedną zjebke dostałam... Nie wiem... Strasznie boli to iż ludzie, których... których kocham we mnie wątpią... No cóż...

:(:(:(


---


Dzień: 02.09.2004 || Godzina: 15:38 | Link | Komentuję! (2)
Pierwszy dzień w szkole... HmMmMMM... Nie ma o czym pisać... Jedno wiem, czuje się fantastycznie, humor mi wrócił, i chyba tak zostanie... Jestem HAPPY jak nigdy... Jade z moją friend poszlajać się po Tesco, i na lody (takie zimne żeby nie było)... Mrrraaauu... Jestem w tak świetnym nastroju, że chyba się zakocham...:) O jaaa... :x :x :x

"Bo dobra na trzy części mądrzy rozpisują?
Jedne w umyśle, drugie w ciele ukazują,
Trzecie z strony przychodzą. co szczęściem zowiemy;
Wszystkich trzeba, jeśli żyć doskonale chcemy."
Jan Kochanowski





---


Dzień: 02.09.2004 || Godzina: 21:57 | Link | Komentuję! (6)
'Najlepsze co może człowiek ofiarować po krwi to łza..."
Alphonse Marie Louis Prat de Lamartine


I tak niedługo "umre" więc po co mam żyć?



---


Dzień: 04.09.2004 || Godzina: 10:40 | Link | Komentuję! (6)
No dobra, kolejna, zapewne bezsensowna notka wisi nad moją głową...

Zacznę od słów...
Jestem dziwna... Cokolwiek to znaczy... Mam taki straszny zapał do nauki, że sama się sobie dziwie... Naprawe... No może ostatnie oceny mnie nie satysfakcjonowały dlatego teraz będe się starała "wypaść" lepiej... Nie wiem...
Aczkolwiek postanowiłam sobie dwa cele do wykonania...
1. Może zaczęłam ale nie będe o nim pisać gdyż nie chcę zapeszać... Dlatego pozostawie Was w miłej niepewności, do czasu, kiedy zrealizuje to co mam w planach...
2. Postanowiłam zdawać mature z 2 dodatkowych przedmiotów: biologii i informatykii...
Dziwne? Ano... Może nic z tego nie będzie, bo jestem zmienna w swoich planach... Ale poprostu wiem, iż bede w stanie nauczyć się tego, zwłaszcza, żę uczę się bardzo szybko, i wiem, że będe w stanie się nauczyć całego tego mateeriału... Zacznę od tego roQ... Wiem, iż z biologią sobie poradze, poprostu jestem z nią na bierząco, a w przyszłym tygodniu, poproszę nauczyciela informatyki, aby dał mi wszystkie wymagania co do matury, było tego z jakieś 5 kartek... :D:D:D Nie no nauczę się tego... Muszę...:):):):)

Co do mnie... Czuję się świetnie... Naprawde, zarówno fizycznie, jak i psychicznie... :D:D Może to śmieszne, ale "wyzbyłam" się wszelakich uczuć, i jestem gotowa sie zakochać... Ojjaaaaa ile razy ja to pisałam... heh... Muszę trafić na wyjątkową osobe... :):):) A takiej baaazio długo się szuka... No cóż... Zobaczy się... Narazie (może to potrwać krótko) jestem w świetnym nastroju, i chyba nikt nie zmieni mi go...

"Carpe diem" "Chwytaj dzień"
"Panta rei" "I wszystko płynie..."


---


Dzień: 05.09.2004 || Godzina: 12:49 | Link | Komentuję! (3)
"Należy przyznać, że szczęście w tym życiu opiera się na nadziei nowego i zupełnie innego życia... Jest się szczęśliwym wtedy, gdy bliskie jest uobecnienie tej nadziei..."
Blaise Pascal






---


Dzień: 05.09.2004 || Godzina: 21:07 | Link | Komentuję! (3)
Czuję się wolna...



"O wy co tylko na świat idziecie z północą
Chytrość rozumem a złość nazywacie mocą
Kto z was wiarę i wolność znajdzie i zagrzebie
Myśli Boga oszukać - oszuka sam siebie..."
Adam Mickiewicz




---


Dzień: 06.09.2004 || Godzina: 19:29 | Link | Komentuję! (5)
Po 9 godzinach w szkole, nadszedł czas relaksu... Nie mam siły nawet napisać jakiejś normalnej notki... Wybaczcie mi...

"Nic wielkiego na świecie: radość się z troską plecie"



---


Dzień: 07.09.2004 || Godzina: 17:14 | Link | Komentuję! (2)
No więc... Jak zawsze moja notka bedzie bez jakiegokolwiek przesłania... A to dlaczego? A dlatego, iż poprostu nie mam ochoty na wykazywanie się wiadomościami na dręczące tematy...
Szkoła, no cóż ja moge powiedziec na ten temat... Jest dobrze, mam ogromną ochotę i zpał do nauki, co nie znaczy że będe siedziała i kuła... :):):):)
W serduszQ także panuje spokój... Ład i pożądek, chyba nigdy nic w moim życiu nie było w tak idealnym pożądku jak (teraźniejsze) uczucia... :):):) jest dobrze, postanowiłam, iż w nic nie bede się angażowała, gdyż zapewne nic z tego nie będzie... Więc moje zauroczenie pewną osobą chyba powoli będzie przechodziło w zapomnienie... Chociaż może być trudno, bo dość często widuję tą osobe... heh... :D:D:D :x :x

If I had to live my life without you near me
The days would all be empty
The nights would seem so long
With you I see forever oh so clearly
I might have been in love before
But it never felt this strong
Our dreams are young and we both know
They'll take us where we want to go
Hold me now
Touch me now
I don't want to live without you
Chorus:
Nothing's gonna change my love for you
You ought to know by now how much I LOVE YOU
One thing you can be sure of
I'll never ask for more than your love
Nothing's gonna change my love for you
You ought to know by know how much I LOVE YOU
The world may change my whole life thru but
NOTHING'S GONNA CHANGE MY LOVE FOR YOU
If the road ahead is not so easy
Our love will lead the way for us
Like a guiding star
I'll be there for you
If you should need me
You don't have to change a thing
I love you just the way you are
So come with me and share the view
I'll help you see forever too
Hold me now
Touch me now
I don't want to live without you



---


Dzień: 07.09.2004 || Godzina: 21:02 | Link | Komentuję! (8)
jestem w strasznym szoku... poprostu nie wiem co mam powiedzieć... Powinnam zachować rozmowy prywatne dla siebie, ale poprostu nie potrafiłam jej wyrazić w notce... Dletego, postanowiłam ją poprostu zmienić, i dać na bloga... Echhh... :(:(:(

ON (20:19)
Dla Ciebie (chodziło o opis)
ON (20:19)
powinien byc
Enka (20:19)
dla mnie?
Enka (20:19)
a pokochales?
ON (20:20)
ok niewazne
ON (20:21)
nie wnikaj
ON(20:21)
ide to zmienic
Enka (20:21)
niemozliwe
ON (20:23)
mozliwe
ON (20:23)
nie ma rzeczy niemozliwych
Enka (20:23)
zartujesz?
Enka (20:26)
wiesz co?
Enka (20:26)
nie zakochuj sie
Enka (20:26)
naprawde nie zakochuj sie we mnie...
Enka (20:26)
tak bedzie dla Ciebie lepiej...
(...)
ON(20:28)
a czemu nie moge sie wtobie zakochac
Enka (20:28)
tak bedzie lepiej naprawde

?????????



---


Dzień: 08.09.2004 || Godzina: 15:52 | Link | Komentuję! (5)
He he he... Dzisiaj CUUUDOWNA pobódka... O 5.30... Do teraz nie potrafię się obudzić... O jaaa... Czuję się jak Zombie... Wrrr..> Niech mnie ktoś uderzy z glana bo niewyrobie...
:D:D:D
W domu jestem sama... Rodzice gdzieś pojechali, siostra wyszła, a ja sobie siedze w domu, i zapewneza chwile bede musiała kompa wyłączyć... Gdyż mam zakaz wchodzenia na neta... heh... Raz moge a raz nie... No cóż mam 17 lat a jestem traktowana jak dziecko... Heh... Czasem mysle, że może ja jestem jakaś opóźniona w rozwoju...
Wróciłam ze szkoły do domu, i miałam awanture... Zaczęłam się kłócić o OBIAD, tzn zwróciłam na coś uwage, i od razu starszy na mnie z gębą wyskoczył... Fajny dzien ni ma cio...

Jutro... Jutro się wyśpię, ale... MAM LEKCJE DO 17 więc zapewne ok 18 bede w domu... I co dalej? Walne w łoże i pójde spać... Phi...

CyA

---


Dzień: 09.09.2004 || Godzina: 18:02 | Link | Komentuję! (5)
Mmmmm.... A kogo ja dzisiaj widziałam... Mmmm... Obiekt moich westchnień... :x:x:x

I jaaaa...

Wczoraj wieczorem położylam sie po 20... A to za sprawą działania tabletki nasennej... heh, przebudziłam się ok 01.09 i silną potrzebą opróżnienia pecherza... I wiecie co? Czułam się jak pijana, szłam i obijałam się o sciany... WoW...
Rano... Budzik nie umiał mnie dobudzić... TO JEST TO!!!
Wyspana i wypoczeta udałam się do szkoły... Kilka sytuacji w nich poprawiło mi humor...
Heh...
Np. Skleiłam sobie palce "Super glu"... :D:D:D No czułam się jak w 1 klasy szkoły podstawowej... Jak dziecko... Buehehehe... Nauczycielka puściła nas wcześcniej do domu, więz zdąrzyłyśmy :x i na autobus...
Jutro zlot... NIE UMIEM SIĘ DOCZEKAĆ!!!


---


Dzień: 11.09.2004 || Godzina: 00:02 | Link | Komentuję! (3)
Zlot... no comment... :x:x:x

---


Dzień: 11.09.2004 || Godzina: 20:34 | Link | Komentuję! (5)
Jak się czuje? A jakoś takoś... Heh... Niestety z moich postanowień wyszło niewiele... Ale bede się bardziej starać...

Lekki kaszel mnie męczy... Wypiłam jakieś 6 herbat... Pospałam popołudiu, i teraz chyba znów ide spać... Heh... No nic, tyle na dzisiaj...

---


Dzień: 12.09.2004 || Godzina: 11:10 | Link | Komentuję! (8)
Heh, moje notki z pewnością są coraz ciekawsze, a przedewszystkim coraz dłuższe... Heh... Nic mi się nie chce, może siedzę całym dniem przed monitorem, ale rzadko kiedy chce mi się coś pisać...

Czuje się dziwnie spokojna, już raz tak było że cały dzień śpiewałam pod nosem i gadałam sama z sobą... Np Dzisiaj znowu przebudziłam sie z dziwnym uczuciem że gadam z jakimś głosikiem siedzącym w mojej głowie... Było to conajmniej dziwne... I przez to własnie się obudziłam... Echh.... Już kilka razy zdarzyło mi się że gadam sama z sobą... :D:D:D heh... To chyba przemęczenie...

Jest niedziela... A ja coś czuje, że będzie to najbardziej pracowita niedziela w moim życiu... A to dlaczego? Bo muszę się pouczyć... Echh... Nic przyjemnego..
Rozmawiałam z informatykiem na temat matury z informatyki... Powiedział, że to czego uczymy się na lekcjach, nie ma nic wspólnego z maturą i zadaniami maturalnymi... A to dlaczego? Bo na maturze jest sama MATEMATYKA!!! Oczywiście ja z matematyki może nie jestem za mądra, i wiem, że jakbym poćwiczyła to "coś" by z tego wyszło... Więc informatyka odpada, biologia zostaje...
Powiedziałam mamie, że skoro infa odpada wezmę sobie geografię, a ona na to, że po co "Natalia, po co Ty się od razu zapalasz na 2 przedmoty jak nie musisz, nie wystarczy Ci 1" No w sumie racja, ale ja wiem, że jestem, w stanie się nauczyć tej głupiej geografii, co mi się przyda, jak będe się wybierała na moje wymarzone studia... O ile się na nie dostane...

Echh... I jak tu żyć w spokoju i harmonii, kiedy ciągle naszą głowę coś zawraca... Chciałabym chociaż przez jeden dzieć wyczyścić swój umysł ze wszystkiego co tam jest, położyć się, i patrzeć tępo w sufit... Nie myśleć o nikim i o niczym... Heh...

Moje zycie jest nudne, szare, i monotonne, pragnę poznawać świat i nowych ludzi... Potrzebuje "bliskości" innych, zwykłej rozmowy na gg, z zupełnie nieznaną mi osobą... Echh...
Chcę biegać po łące, zbierać kwiatki.... Zrobić bukiet ze złotych liści... W zimę rzucać śnieżkami, mieć katar.... Kurde, znowu ta druga Natalia budzi się we mnie... Trzymać mnie!!!

Dobrze jest być romantykiem? No nie wiem... Jestem strasznie wrażliwa... Ciągle rozkojarzona, chciałabym żyć w bajce, lub ciągle snić... Bujać w obłokach, i udawać że mnie nie ma... Płakać na filmach, i czytając książkę...

Och jak ja uwleibiam jesień....



---


Dzień: 13.09.2004 || Godzina: 20:57 | Link | Komentuję! (8)
Zawroty i ból głowy...
Brak apetytu mdłości...
Zajebisty ból brzucha i każdej komórki ciała...
=
okres
(bardzo szczere wyznanie)


MmmMm... Jesień... Uwielbiam jesteń... Podobnie jak wiosne...
Zapach liści leżących na trawie... Mieszający się z poranna rosą... Delikatne podmuchy chłodnego wiatru na policzkach... Spacer po cichym osiedlu... Szum spadających liści... Echhh... Pełna piersią wdycham (nie dość echh ) "swieże" powietrze... Lekki zawrót głowy, oderwanie się od ziemi... :)


Oprócz comiesięcznych dolegliwości nic mi nie ma... Czuje się dziwnie spojojna, i rozluźniona... Dokładnie tak, jak wtedy gdy rozłoże swe zwłoki w wannie i wchłaniam zapach płynu lawendowego lub o zapachu bryzy... Woda paruje, a ja odchodzę gdzieś daleko myślami... Heh...
No właśnie, myślę, i myślę... Cały czas... Kiedy tak sobie "zasnę" w obłokach na lekcji, czas mija baaaardzo szybko... Tylko w głowie nic nie zostaje :)...

Jutro omija mnie szkoła... Natusia nie wytrzyma 5 godzin w szkole... Poroznosi wszystkich po kątach, i zaliczy kilka kłótni... Nie dziękuje... Jutro dzień leniucha sobie zrobie... Wstane na obiad... I... się pouczę... (<===relaks) :D :D :D

"Tylko Ty jesteś tym czego chcę..."


---


Dzień: 15.09.2004 || Godzina: 13:30 | Link | Komentuję! (6)
Siedziałam wczoraj w domu... Dokładnie od momentu kiedy wstałam ( 9 rano) do późnej nocy (położyłam się o 00) bolała mnie głowa... Nigdy takiego czegoś nie miałam... Boli, boli, boli... Tabletki nie działają...
Wczoraj wieczorem mama mierzyła mi ciśnienie, było w normie... Miałam powiększone źrenice, i łaziłam jak naćpana... W końcu nie wytrzymałam i popłakałam się jak dziecko... W końu zauważyli, że musi być źle, siorka się ubrała i pobiegła do sklepu po kolejną paczkę tabletek... Łykłam 2 i gówno to dało... Mama powiedziała, że nie ide do szkoły...
Wstałam po 10... I co? GÓWNO głowa boli mnie nadal, tata powiedział, że jak nie przejdzie jedziemy do lekarza, a ja? Nigdy do niego wprawdzie nie chodze, ale ból jest nie do wytrzymania... :( :( :( Patrzenie w monitor, też nie sprawia mi przyjemności, a z każdym odgłosem kliknięcia w klawiature w mojej głowie następuje ucisk...

Znowu się nad sobą użalam, ale dzisiaj już mi jedno... Może się
okaże że umre niedługo... Więc jeszcze musze się poużalać...
Za oknem pada deszczyk... Przez uchylonbe okienko wpada delikatny wiatr... Zapach deszczu... MmMmmmm....

Ide się położyć... Sen przynosi ulge...

Co do snów... Ostatnio śniła mi się pewna osoba, jestem poprostu w szoku... :) :) Nie przypuszczałam, że tak głęboko siedzi w mojej głowie... Echh....

22.42

Głowa boli mnie jak cholera... Mam ochote se ja odrąbać, rzucić się z okna, lub utopić, czy jeszce coś...
Najgorsze jest to, że nic na to nie umiem poradzić... I nie gadajcie mi że to migrena, bo zabije...
Do lekarza nie pojde bo? Bo kiedy zaczęły się moje problemy z bólamy glowy dużo czytałam na ten temat... Heh... Muszę się w końcu przyznać sama przed sobą, i przed Wami... Poprostu się boję!!!!! Boję się tego co powie lekarz... Echh... :( :(


---


Dzień: 16.09.2004 || Godzina: 15:55 | Link | Komentuję! (9)
Siedzę przed kompem... Słucham mojej ulubionej piosenki... Jest ona jedyną, która mi się nie znudziła, i mogę jej słuchać... Oczywiście jest to Bon Jovi "Always"

Moje zdrowie zostawie bez komentarza.... :x :x :x

MmmmmMmmM... Tak jakos dziwnie się czuje... :roll: Ciekawe dlaczego?:roll: ;);)

Postanowiłam przywrócić do życia mój pierwszy blog:):):):)
Klik!!

A teraz chyba się położę...

---


Dzień: 18.09.2004 || Godzina: 11:23 | Link | Komentuję! (3)
No więc... Wreszcie mogę coś napisać... :D:D:D Bo coś się dzieje...
No więc, podsumowując ostatni tydzien, wyglądał on następująco...
Poniedziałek ->>szkoła
Wtorek-Piątek ->>leniuchowanie i wysypianie się do 11, gdyż byłam chora... Siedzenie na necie, i gadanie o bzdurach...
Piątek ->>no więc, pobyt w parQ na Octoberfest!!! "Święto piwa", no super, zabawa trwa do niedzieli... :D:D:D No więc, było naprawde fajnie, było mnóstwo znajomych, gdyż w piątek był jak co tydzień zlot, tak więc było fajnie... Moje gardło niestety nie może tego "powiedzieć", gdyż nie dość że mam kaszel, to jeszcze głos tak zachrypnięty, iż wczoraj wszyscy myśleli że jestem pijana, a tak naprawde nie wypiłam nic...
Dzisiaj kolejny dzień zabawy... Tym razem ze zlotem pokoju Zdrada...
Znowu zobacze kochanych ludzików...

---


Dzień: 19.09.2004 || Godzina: 12:58 | Link | Komentuję! (8)
Pewna zwykła dyskusja na forum Ownloga, uswiadomiła mi chyba dość ważną sprawę... Jestem BI, a ludzie którzy to czytają niech myślą co chcą... Wprawdzie drzemie we mnie więcej Heterosexualnego "tygrysa" ale jakiś taki mały "koteczek" bisexualny, także...
Nie wstydze się tego, bo nie ma czego...

Jesooo... JA gadać nie potrafię... :D:D:D Sama się z siebie śmieje, ze doprowadziłąm sie do takiego stanu... Dzisiejsza, poranna klotnia z mamą skończyła się na "szeptaniu" gdyż nie mogłam krzyczec...

Moje serdszko... Buehehe... Zawsze pisze ten sam wątek... Ale sobie uświadomiłam, że nigdy nie zyskam tego czego chce... Osoby "pomagające mi" tak naprawde pogarszają sprawę... Tak więc, nic z tego...

Hmmm... Może mi ktoś napisze,co jest odpowiednim prezentem na 20ste urodziny? (dla dziewczyny?)

---


Dzień: 19.09.2004 || Godzina: 18:13 | Link | Komentuję! (5)
Nie pytajcie dokąd idę...
Nie pytajcie kiedy będe...
Musze sobie wszystko poukładać...
Muszę wiedzieć czego chcę...
Wrócę jak bede gotowa...
Ale na co?
Na kolejne porażki mojego życia?
Nie wiem już nic... :( :( :(







"Nie wystarczy powiedzieć "kocham Cię", aby kochać przez całe życie"

Smutek... :( :(

---


Dzień: 20.09.2004 || Godzina: 17:40 | Link | Komentuję! (3)
"Jestem nie po to, by mnie kochano i podziwiano, ale po to, bym działała i kochała. Nie obowiązkiem otoczenia pomagać mnie, ale ja mam obowiązek troszczenia się o świat, o człowieka."


---


Dzień: 21.09.2004 || Godzina: 14:27 | Link | Komentuję! (5)
No więc, dzisiejszy dzień jest taki jak każdy inny ==> nuuuuudny.... Nic się nie dzieje...

W szkole, jak głupia co chwile błądziłam myślami gdzies daleko... Uświadomiłam się, że wszystko powoli się rozwala... Że przyjaciele, tak naprawde wcale nie są moimi przyjaciółmi... Że większość słów to tylko słowa... Echh... Co mam napisać? Że cholernie mi smutno? niee... bo to nie ten blog, i nie ten czas....

"Wiesz czasem bywa tak, że tak naprawde nie wiesz dokąd, zmierza Twój świat... Tysiące myśli, słowa ranią tak, Ty na kolanach prosisz Boga... daj mi ten znak...."

---


Dzień: 22.09.2004 || Godzina: 18:57 | Link | Komentuję! (4)
===>Mój nowy blog<===

Heh, odczułam potrzebe założenia go, dlaczego? Echh... :(

---


Dzień: 23.09.2004 || Godzina: 18:24 | Link | Komentuję! (6)
W szkole jak w szkole... Dzisiaj strasznie późno kończyłam... Echh... Mam ochotę walnąć się w łóżko i spaaaać... Sen jest jedyną przyjemnością jaką mi sprawia to życie...

Sącze powoli herbate... Rozkoszne ciepło wypełnia mnie po brzegi... Jestem sama w domu... Mam tyyyyle możliwości... Echh... Tabletek nasennych już nie mam... Więc dopieo będe medytować cały dzien... Na szczęście jutro tylko 4 lekcje... Mmmmm....

---


Dzień: 24.09.2004 || Godzina: 15:17 | Link | Komentuję! (5)
Kolejna osoba zwróciła się do mnie z pytaniem "Natalia co się z Tobą dzieje"...
Dlatego postanowiłam na forum napisać, ŻE NIC i, że nie chce o tym gadać, bo po co?

Dzisiaj zlot, ale ja nie mam ochoty na niego jechać... wolę sobie poleniuchować, i pouczyć się... Wieczorem leci, niegdyś mój ulubiony film...

MmmM...


---


Dzień: 25.09.2004 || Godzina: 12:13 | Link | Komentuję! (4)
WEEEEEKEND!!!!
Obudziłam się dzisiaj wyspana za wszystkie czasy... MmM... Leżałam sobie pod kołderką, i wpatrywałam w sufit... Heh... Przypomniały mi się pewne wypowiedzi, na temat "zagłębiania się w doły" i doszłam do wniosku, iż w pełni muszę się z tym zgodzić... Nie warto się załamywać (i kto to mówi) mamy przecież tylko jedno życie, i musimy czerpać z niego to co najlepsze... ;) :) ;) Tak więc powoli, powoli, zacznę od nowa, zwalcze powody mego złego stanu psychicznego, poprostu z nimi porozmawiam, i powinno być dobrze...
Narazie nie mam ochoty się z nikim spotykać, ani rozmawiać (na live)... Wolę ten weekend spędzić na leniuchowaniu w domowym zaciszu, gapieniu się w monitor, piciu herbatki, uczeniu sie (naprawde mi się chce), oglądaniu TV, rozmowach samej z sobą, oraz czytaniu sobie jakiś nedznych gazet...
Taki ukłąd mi odpowiada, zwłaszcza że muszę sobie wszystko poukładać... Dojdę do tego... Dojdę do tego co będzie dalej, a jak bedzie potrzeba założe, komisje, walki z dołami!!! :D:D:D

Narazie myślę o zlocie ownlogowiczów... (Cioop zaś picie :x:x :D:D) narazie musimy tylko planować, a dobry plan równa się dobry efekt końcowy... Znajdę kogoś do pomocy (chętni już są) i ZBIERAMY SIĘ DO ROBIENIA MEGA IMPREZY!!!

---


Dzień: 25.09.2004 || Godzina: 19:30 | Link | Komentuję! (5)
"Rozmowa z wiatrem"

O czym śpiewasz pod moim oknem?
O tym, że hulam po polach i moknę,
że przeganiam mgły nad polami,
że psocę i żartuję z chmurami...

I jeszcze o czym?

O tym, że pani jesień dostojnie już kroczy,
w malachitowej sukience do ziemi
i że się zakochałam w tej pięknej jesieni...
Do stóp rzucam jej liście oliwkowo-płowe,
kąpię drobniutkie stopy w rosie kryształowej,
rumieńcem jabłek witam jej uśmiech z bursztynu,
stroję ją w najczerwieńsze kiście jarzębiny,
barwnym płaszczem otulam przed zimne
i deszczem
i szepczę jej do ucha kolorowe wiersze...

Pozwól, że moje okno otwarte zostanie,
chcę cię wpuścić do domu i twoje śpiewanie.





---


Dzień: 26.09.2004 || Godzina: 12:26 | Link | Komentuję! (7)
"Biały Miś do lasu bał się iść..."


Dobrze, kolejna część notki..> Muszę napisać coś konkretnego, więc się postaram...
Dzisiaj obudziłąm się z takim śpiewającym głosikiem w głowie :D cały czas śpiewał mi właśnie tę piosenkę, której cytat zamieściłąm wyżej...
Co mi się przypomniało? :D Wszystko, takim szybkim krokiem przebiegłam przez swoje życie... Od momentu kiedy pamiętam... Oraz takie nieliczne urywki z życia kiedy miałam może 4 latka... jest ich tak mało, i to wszystko jest taaakie zamazane...
Przypomniało mi się jak zaczęłam chodzić do zerówki, jak śpiewaliśmy "Jestem sobie przedszkolaczek..."... Pamiętam jak poszłam do 1 klasy, pamiętam to wszystko... heh... Pamiętam bal przebierańców, i pamiętam moją pierwszą miłość... Adaś... Trwała ona od 1 klasy podstawówki aż do 6 klasy, kiedy to ów moja miłość postanowiła się przenieść do innej szkoły... Pamiętam wszysstko co wyprawialiśmy całą paczką z podwórka... Pamiętam skakanie przez płot, po jabłka, gruszki, maliny, i wszystko inne co nadawało się do zjedzenia... Pamiętam jak Tomek zawisł na sznurówce, jak Adaś urwał rynne, jak wyubiłam Oliwii zęba, pamiętam moment, kiedy wygrałam konkurs na to kto najwięcej wyrazów przeczyta w ciągu 1 minuty... Pamiętam smak lodów z automatu... Pamiętam wygłupy w sianie, granie w "szukanego" do późnej nocy... Pamiętam "Pszczółkę Maję", "Brygadę RR"... Zawsze wtedy biegłąm do domu by oglądać bajki...
Mmm... Nie zapomne smaku gumy do żucia "Donald" i "Turbo"... To wszystko tak miło mi się kojarzy...
Gimnazjum... W sumie nie było źle, chodziłąm do klasy z tymi osobami co wcześniej, więc znaliśmy się dobre 9 lat... Były różne przekręty... I właśnie wtedy wszystko zaczęło się psuć... Heh... W końcu już nie byliśmy "dziećmi"... :D:D:D Liceum... heh... O tym to wogóle szkoda gadać... Chociaż, teraz jest dobrze... W miare...

"Tę Pszczółkę, którą tu widzicie..."

:) :) :) :) :) :) :) :) :)


---


Dzień: 28.09.2004 || Godzina: 13:33 | Link | Komentuję! (3)
Ciooop, jestem lekko wkurzona, lepiej nie pytajcie o co... Chociaż... Wkurwia mnie to, iż kiedy pisałam o zlotach ownlogowiczów na blogu, wszyscy włanczali mi się na gg, aby się czegoś dowiedzieć, a teraz? A teraz wszyscy liżą dupy administratorom, i zgadzają się z ich zdaniem... "W czasach" pierwszego forum miała miejsce propozycja zorganizowania zlotu, tak więc dlaczego nadal go nie ma? Wyjaśni mi ktoś? Bo ja tego nie rozumiem... Poprostu... Chciałam aby wszystko było zorganizowane, i aby "rodzice" ownloga przyszli na gotowe, nie chcą? To nie... Trudno...

Ale spotkanie wszystkich chętnych w pażdzierniku napewno się odbędzie, już zbieram kase...

A w szkole...
No było tak nudno, i jeszcze na koniec dnia w budzie taki sprawdzian z maty nam babka uwaliła, ze przy pierszym pytaniu zastanawiałam się "Co ja tutaj robie", jak nie zostane z matematyki, to będe dziękowała Bogu, a może już zacznę się modlić... Echh...
Głowa mnie boli, w domu mam sajgon, nic mi się nie chce, jeszcze wyszłam na "małolate" robiącą zamieszanie... Już nic nigdy nie zrobie, niczego nie zaproponuje... Nie ma chuja, martwcie się sami...
:( :( :(


---


Dzień: 28.09.2004 || Godzina: 15:03 | Link | Komentuję! (4)
~~URODZINKI IZUSI!!!~~

Takie to szczere, proste życzenia
Ci ofiaruję w dniu Twego urodzenia:
Wiele uśmiechów, a mało żałości,
Długich lat życia w szczęśliwości,
Dobrego zdrowia i pomyślności,
Jak najmniej smutków, dużo radości,
Dużo przygód, morza wrażeń,
Moc słodyczy, nic goryczy
Tego Tobie Natalka życzy!

:* :* :* :*

---


Dzień: 29.09.2004 || Godzina: 15:42 | Link | Komentuję! (5)
Heh... Dzień mija wyjątkowo spokojnie... Nie będe komentowała WOS-u bo nie chce się denerwować...

Do działu fotki, doszło kilka zdjęć, aby nie było aż tak nudno na tym moim blogu, możecie sobie pooglądać, kochanych ludzików sedzących na Czaterii, czyli całą moją, internetową familie... :):)


Boli mnie głowa:-/

---


Dzień: 30.09.2004 || Godzina: 09:54 | Link | Komentuję! (1)
Dzień Chłopca... Niby zwykły czwartek, a jakże niezywkły... Pragnę zamieśćić na blogu, najserdeczniejsze życzenia zdrówka, uśmiechu, spełnienia najskrytszych marzeń (erotycznych też;);):x)... Wspaniałych dziewczyn, a aby słoneczko zawsze Wam świeciło...
Sto lat...
Chłopcy buźki dla Was :*:*:*


Echh... Boli mnie główka... Ale jakoś przeżyję, mam nadzieje... Do szkoły nie szłam, bo mam prawdopodobnie tylko 2 lekcje... Tak więc dzień prawdopodobnie upłynie mi na leniuchowaniu, a pod wieczór na nauce... Echh...


---


Dzień: 30.09.2004 || Godzina: 14:43 | Link | Komentuję! (10)
Ciekawe jak długo to potrwa... Mam już dość... DOŚĆ!!! Znowu beczę... Zrobię to... Będe żałować ale to zrobie... :(:(

---



Księga gości
[Księga gości]

Napisz do mnie
Wyślij wiadomość

Linki
Danuś
Maciek
mademoiselle-butterfly


Archiwum
2008
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj